Kancelaria Głowacki
Kiedy energia elektryczna jest sprzedana – uwagi na gruncie przepisów przejściowych noweli Prawa energetycznego
czwartek, 17 grudnia 2009 18:13

Media doniosły, iż Komisja Gospodarki Narodowej obradowała długo (od godz. 12 do 20) i burzliwie nad ustawą przyjętą przez Sejm w dniu 2 grudnia 2009 r. (aktualnie w Senacie) o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

 

Miejmy nadzieję, iż Komisja ta w toku owych burzliwych obrad zwróciła uwagę na nieprecyzyjność przepisów przejściowych tej nowelizacji, która może mieć poważne skutki.

Przewidziane artykułem 49a ww. ustawy sposoby sprzedaży energii elektrycznej przez wytwórców (giełda, platformy internetowe itp.) ograniczają, jak wiadomo, możliwości zawierania transakcji z kontrahentem swobodnie wybranym przez wytwórcę energii – np. w trybie negocjacji dwustronnych.

 

Co prawda wg art. 21 pkt 1 projektu ustawy przepis ten ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia jej ogłoszenia, tym niemniej, zgodnie z art. 18 projektu ustawy, przepisy te będzie stosować się do: „energii elektrycznej nie sprzedanej do dnia wejścia w życie ustawy”.

 

Zapis ten (o ile znajdzie się w ostatecznej wersji ustawy) może mieć istotny wpływ na zobowiązania z umów zawartych przez dniem wejścia w życie nowelizacji.

 

Jest rzeczą oczywistą, iż przedsiębiorcy kontraktują energię z wyprzedzeniem (stąd niektórzy obawiają się już o dostępność i ceny EUA III okresu rozliczeniowego).

 

Zauważmy, iż zawarte w projekcie ustawy słowa: „energia elektryczna nie sprzedana do dnia wejścia w życie ustawy” mogą być rozbieżnie interpretowane. Możliwa jest wykładnia, iż decydująca jest data kontraktu (w ten sposób zawarty przed dniem wejścia w życie ustawy kontrakt np. dwudziestoletni nie podlegałby ustawie przez okres 20 lat).

 

Wydaje się jednakże, iż istnieje także ryzyko interpretacji tego zapisu w sposób, iż tylko energia zafakturowana przed dniem wejścia w życie ustawy nie podlega jej przepisom.

Przy takiej wykładni kontrakt w zakresie energii elektrycznej, która co prawda jest objęta umową ale jeszcze nie jest wyprodukowana, dostarczona i zafakturowana, nie mógłby być realizowany po dacie wejścia w życie ustawy.

 

Jaką wykładnię przyjmą w przyszłości organy regulacyjne – pozostaje niewiadomą. Pewne jest natomiast, iż ustawodawca tworzy w ten sposób – być może nieświadomie – kolejne ryzyko regulacyjne, które jest obecnie energetyce serwowane w nadmiarze.

 

Miejmy zatem nadzieję, iż w toku długich i burzliwych obrad Komisji dostrzeżono i ten problem a w toku dalszych prac ustawodawczych w Senacie wspomniany przepis przejściowy art. 18 projektu ustawy zostanie doprecyzowany.

 

Szukaj

Copyright © 2009 - 2018 Michał Głowacki. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z Portalu podlega Regulaminowi.