Kancelaria Głowacki
Spóźniony refleks KASHUE – KOBiZE
czwartek, 01 kwietnia 2010 14:18

Sformułowanie zawarte w tytule artykułu to oględny komentarz dotyczący aktualnego opublikowania przez KASHUE – KOBiZE (www.kashue.pl) dokumentu pt. „Dodatkowe Działalności We Wspólnotowym Systemie Handlu Uprawnieniami Do Emisji. Poradnik Dotyczący Przygotowania Informacji O Wielkościach Emisji Gazów Cieplarnianych Z Dodatkowych Działalności Dla Okresu Rozliczeniowego 2013 – 2020”.


Oprócz tego, iż terminy wymagane przez KASHUE w ww. dokumencie (30 kwietnia) dla nadesłania szczegółowych i obszernych informacji od podmiotów, które dotychczas nie były objęte systemem EU ETS, są bardzo trudne do realizacji (nie chcę napisać, że niewykonalne), to jeszcze działania KASHUE budzą znaczne wątpliwości z punktu widzenia umocowania prawnego – są prowadzone w oparciu tylko o art. 9a ust. 2 Dyrektywy 2003/87/WE (w brzmieniu ustalonym Dyrektywą 2009/29/WE) – której nie zdołano niestety na czas wdrożyć w tym zakresie do polskiego prawa. Dziwi, iż tak istotne obowiązki są nakładane na podmioty w drodze „poradnika” – bez podstawy ustawowej. A już zupełnym zaskoczeniem jest, iż wbrew wyraźnemu wymaganiu wynikającemu z Dyrektywy, KASHUE wskazuje, iż przekazywane przez instalacje do KASHUE dane powinny być niezależnie zweryfikowane tylko „w miarę możliwości” (patrz sformułowanie na stronie 25 „poradnika”).

 

No tak, możliwości zebrania tak obszernych i szczegółowych danych, podpisania umowy z weryfikatorem i jej wykonania - w ciągu miesiąca - mogą być dość ograniczone, nawet w przypadku polskich przedsiębiorców, przyzwyczajonych do krajowych standardów. Warto jednak sobie uświadomić, iż taki sposób działania administratorów systemów handlu emisjami nie jest regułą. W Wielkiej Brytanii rząd podjął odpowiednie działania w sprawie wdrożenia art. 9a Dyrektywy (i wydania odpowiednich przepisów) już w lipcu 2009, co biorąc pod uwagę, iż sprawa była znana już od grudnia 2008 (czyli od przyjęcia tekstu pakietu klimatycznego) jest zupełnie naturalnym.


W Polsce termin na implementację art. 9a Dyrektywy upłynął bezskutecznie 31 grudnia 2009 r. a wyznaczony Dyrektywą termin przekazania danych przez instalacje upłynie 30 kwietnia 2010 r. Wydany - niejako zamiast odpowiednich przepisów – "poradnik" KASHUE ukazał się 24 marca 2010 r.


O związanych ze sprawą uwarunkowaniach terminowych pisałem na Portalu już w lipcu 2009 r. (patrz: "Pierwszy etap implementacji zmienionej dyrektywy o handlu emisjami – uwarunkowania prawne krajowych zadań legislacyjnych na 2009 r.").

 

Pozwolę sobie przytoczyć cytat z powyższego tekstu:

 

Jeżeli zgodnie z Dyrektywą zostaną wydane do dnia 31 grudnia 2009 r. odpowiednie przepisy określające procedurę pozyskania danych, warto zauważyć, iż pierwsze cztery miesiące roku 2010 będą okresem bardzo intensywnej pracy dla instalacji aktualnie obejmowanych systemem oraz dla weryfikatorów. Skoro dane o emisjach mają być przedłożone organowi krajowemu do dnia 30 kwietnia 2010 r., okres czterech miesięcy na zapoznanie się z nowymi przepisami, zawarcie niezbędnych umów z weryfikatorami, pozyskanie danych, ich analizę i weryfikację jest naprawdę bardzo krótki. Celowe wydaje się odpowiednio wczesne upowszechnienie wyżej określonych wymagań, celem podjęcia przez objęte nowymi przepisami podmioty działań przygotowawczych.

Wydaje się ponadto, że aby efektywnie przedłożyć dane o emisjach z wszystkich instalacji, które znalazły się w znacznie rozszerzonym Załączniku Nr 1 do Dyrektywy, konieczne jest jak najszybsze stworzenie kompletnej listy takich instalacji. Projekt takiej listy powinien być poddany konsultacjom społecznym.”

 

Widocznie KASHUE uznało, iż wymienione w ww. artykule lub podobne, odpowiednio wcześnie podjęte działania są zbędne a publikacja w Internecie „poradnika” w dniu 24 marca 2010 r. załatwi sprawę równie dobrze. Cóż – poczekajmy na efekty.

 

Szukaj

Dyrektywa IED

Copyright © 2009 - 2018 Michał Głowacki. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z Portalu podlega Regulaminowi.