Chcesz otrzymywać na bieżąco analizy prawne dotyczące aktualnych zagadnień z zakresu ochrony klimatu? Zapisz się na nasz newsletter!
| CCR (Carbon Capture Readiness) – ekonomiczna wykonalność CCS (I) |
|
| sobota, 19 lutego 2011 15:22 |
|
Każdy wie, że CCS nie jest jeszcze „samofinansujące” pod względem ekonomicznym. O co więc chodzi w wymogu zawartym w dyrektywach CCS, LCP oraz IED, aby nowe jednostki spalania przeprowadziły „analizę ekonomicznej wykonalności” budowy instalacji wychwytującej CO2?
Prawną podstawę dla koncepcji CCR (Carbon Capture Readiness – w wolnym tłumaczeniu „gotowość do wychwytywania CO2) jest artykuł 9a dyrektywy LCP. Został on dodany przez artykuł 33 Dyrektywy CCS (Nr 2009/31/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. (Dz.U. L 140 z 5.6.2009, str. 114 ze zm.) i jest właściwie powtórzony w artykule 36 nowej Dyrektywy IED (Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 2010/75/UE z dnia 24 listopada 2010 r. w sprawie emisji przemysłowych (zintegrowane zapobieganie zanieczyszczeniom i ich kontrola) (Dz.U. L 334 z 17.12.2010, str. 17)). Zgodnie z artykułem 9a Dyrektywy LCP (Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 2001/80/WE z dnia 23 października 2001 r. w sprawie ograniczenia emisji niektórych zanieczyszczeń do powietrza z dużych obiektów energetycznego spalania Dz.U. L 309 z 27.11.2001, str. 1 ze zm.): — dostępne są odpowiednie składowiska, — instalacje transportowe są wykonalne technicznie i ekonomicznie, — modernizacja pod kątem wychwytywania CO2 jest wykonalna technicznie i ekonomicznie. 2. Jeżeli warunki określone w ust. 1 są spełnione, właściwy organ zapewnia, aby na terenie obiektu zarezerwowano odpowiednią przestrzeń na instalację urządzeń niezbędnych do wychwytywania i sprężania CO2. Właściwy organ określa, czy warunki są spełnione, na podstawie oceny, o której mowa w ust. 1, i na podstawie innych dostępnych informacji, w szczególności dotyczących ochrony środowiska i zdrowia ludzkiego”.
Takich konkluzji nie zmienia umieszczenie wskazanego przepisu w kontekście motywów jego przyjęcia wskazanych w punkcie 47 Dyrektywy CCS, tam również użyto sformułowań wskazujących, iż skutek z ust. 2 wskazanego artykułu 9a obowiązuje, gdy spełnione są warunki z ust. 1. rządowych wskazano, iż celem wprowadzanych regulacji jest nie tylko implementacja art. 33 Dyrektywy CCS ale i wprowadzenie dalej idących wymogów polegających na udzieleniu zezwoleń na budowę tylko pod warunkiem, iż wymienione wcześniej kryteria z tego artykułu zostaną ocenione pozytywnie. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej, iż w modelu brytyjskim budowa nowych elektrowni podlegających Dyrektywie LCP jest możliwa wyłącznie wtedy, gdy: - dostępne są odpowiednie składowiska, - instalacje transportowe są wykonalne technicznie i ekonomicznie, - modernizacja pod kątem wychwytywania CO2 jest wykonalna technicznie i ekonomicznie. Oczywiście obowiązkowo musi być również zarezerwowana odpowiednia przestrzeń na instalacje wychwytujące. Wg zamierzeń brytyjskiej administracji nowe elektrownie podlegające wymaganiom dyrektywy LCP (czyli powyżej 300 MWe) mają być budowane CCR czyli Cabon Capture Ready czyli w wolnym tłumaczeniu – w każdej chwili gotowe do uruchomienia wychwytywania CO2. Przyjęcie tak wysoko postawionej poprzeczki wymagało odpowiedniej metodologii, która jest ciekawa sama w sobie. Najmniejszy bowiem problem dla laika prawnika wydaje się z instalacjami transportowymi (pomijając nasze zwykłe już problemy z korytarzami przesyłowymi dla infrastruktury, problemy te już spowszedniały). Wygospodarowanie odpowiedniej ilości miejsca na placu budowy przyszłej elektrowni, aby instalacja CCS się fizycznie zmieściła, wydaje się również po prostu zadaniem inżynieryjnym. Podobnie, jeżeli chodzi o techniczną wykonalność modernizacji po kątem wychwytywania CO2 – po coś są przecież te projekty demonstracyjne, tak hojnie wspierane z tzw. NER 300. Dostępność składowisk – no tu, to może być problem, jednak nie dla Anglików, którzy już dawno wytypowali odpowiednie obszary podmorskie (w grę wchodzą wyeksploatowane podmorskie złoża gazu i ropy). Co jednak z ekonomiczną wykonalnością projektu? Przecież zewsząd się słyszy, iż CCS się nie sfinansuje, że nie chodzi tylko o wydatki inwestycyjne ale i koszty eksploatacyjne, no a nie można też zapomnieć o tych koszmarnych wymogach Dyrektywy CCS odnośnie zabezpieczeń finansowych (perspektywa 50 lat – kto tak daleko wybiega w przyszłość). Okazuje się jednak, iż sprawa jest „do załatwienia”. Na czym polega metodologia, którą przyjęto odnośnie wymogu ekonomicznej wykonalności, a która wydaje się sensowna (oczywiście o ile ktoś lubi wyzwania i przyjmuje perspektywę długoterminową) omówię w części II. Dodaj komentarz |