Zabezpieczenie finansowe CCS – problemy nie tylko z technologią
środa, 10 marca 2010 15:38
W Polsce niemalże entuzjastycznie podchodzi się ostatnio do technologii CCS. Postrzega się w niej szansę na zaistnienie polskiej myśli technicznej w intensywnie rozwijanych w ostatnim czasie na całym świecie tzw. „zielonych” technologiach. Oby tak się stało (aczkolwiek konieczne jest silne przyśpieszenie, ponieważ jesteśmy mocno spóźnieni).
Warto także odpowiednio wcześnie zdać sobie sprawę, iż CCS stanowi poważny problem nie tylko dla inżynierów ale również może przyprawić o ból głowy dyrektorów finansowych oraz prawników. I nie mam tu na myśli tylko fazy pozyskania finansowania dla takiej innowacyjnej inwestycji lecz etap jej funkcjonowania oraz – najbardziej – likwidacji.
Mimo, iż takie terminy są odległe, temat materializuje się już przy opracowaniu wniosku o wydanie pozwolenia na składowanie CO2. Chodzi oczywiście o wymagane zabezpieczenia finansowe. Ze względu na perspektywę czasową (co najmniej 50 lat od likwidacji składowiska CO2) zakres ewentualnej odpowiedzialności jest niebagatelny. Nie ucieknie od nich żaden zainteresowany sprawą bank ani ubezpieczyciel.
Odnośnie konkretnej formy, zakresu oraz sposobu ustanowienia tego zabezpieczenia – które są kluczowymi dla potencjalnych inwestorów kwestiami - dyrektywa CCS oraz upublicznione założenia do projektu ustawy implementującej w Polsce tę dyrektywę jednak milczą.
W interesie rozwoju CCS w Polsce kwestię tę warto wyjaśnić jak najszybciej – tym bardziej, iż w tym zakresie dyrektywa CCS nie narzuca żadnych rozwiązań a zatem ustawodawca krajowy ma spory zakres swobody.