W judykaturze niemieckiej rozstrzygnięto kwestię, czy z konstytucji tego kraju można wywodzić „prawo do zanieczyszczania" i czy wprowadzenie europejskiego systemu handlu emisjami (EUETS) - sankcjonujące de facto opłaty za dozwoloną emisję - jest sprzeczne z konstytucyjnymi gwarancjami wolności obywatelskich. Podmiot gospodarczy, który podnosił takie zarzuty przegrał jednak spór sądowy (orzeczenie Bundesverwaltungsgericht z dnia 30 czerwca 2005 - BVerwG 7 C 26.04).

 

 

Argumenty konstytucyjnie zagwarantowanej ochrony własności oraz wolności wyboru zawodu w konflikcie za zasadami wprowadzonymi systemem handlu emisjami nie uzyskały ochrony sądowej. Sąd podniósł, iż powietrze nie może należeć do sfery prywatnej własności i z natury rzeczy nie może w tym zakresie nastąpić „wywłaszczenie" skutkujące obowiązkiem zapłaty odszkodowania.

Przepisy o handlu emisjami po prostu regulują używanie własności w sposób, który jest konieczny dla ochrony ogólnego interesu społecznego. W tym względzie sąd zajął stanowisko, iż system handlu emisjami jest właściwym, koniecznym i proporcjonalnym środkiem ochrony światowego klimatu mieszczącym się w zakresie art. 17 ust. 2 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 1 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

W konkluzji orzeczenia wyprowadzono wniosek, iż system handlu emisjami prowadzi do reorganizacji części instytucji prawnych i nie narusza praw nabytych - zarówno na szczeblu prawa krajowego, jak i unijnego.